Tym razem kultowy model Dunny zostanie wydany w wilgotnym zestawie „British”.

3brs2.jpg
Autorami projektów trzech 20-centymetrowych figurek są największe sławy wyspiarskiej sceny designerskiej: TADO, Jon Burgerman i I Love Dust. Każdy czarno-niebieski model wyposażony jest w winylowe akcesoria: Zulu Mong w laskę voodoo, Tea Bear w filiżankę & ciasteczko i Uncle Bucky w wędkę. Każdy projekt zostanie zrealizowany w nakładzie 2 tys. sztuk, data premiery – 22.05.08.

Poniżej kilka słów o artystach:

3brs4.jpg

Mike i Katie poznali się na zajęciach z projektowania graficznego. Od tego momentu zaczęli działać jako TADO i zaraz po ukończeniu studiów w 2002 r. założyli w Sheffield, UK niewielkie studio projektowe. Wypracowany przez nich styl bywa określany mianem „cute vectorism” i opiera się na prostej, czystej formie, połączonej z przyjaznym przekazem. Dobre wyczucie rynku i doskonały warsztat przełożyły się na wymierny sukces komercyjny. Imponujace portfolio TADO roi się od logotypów, stron internetowych, ilustracji reklamowych, czy projektów designer toys zrealizowanych na zlecenie takich graczy jak Volkswagen, Honda, MTV, MSN czy Kidrobot.

3brs3.jpg

Jon Burgerman, rocznik 79, mieszka i pracuje w Nottingham, UK. Jego łatwo rozpoznawalny styl wyraźnie kojarzy sie z radosnymi dziecięcymi gryzmołami. Nierówna, spontaniczna kreska dodaje postaciom życia i emocji. Na warsztat Burgermana składa się rysunek, grafika, malarstwo ścienne, animacja i projektowanie zabawek. Jego pozornie wesołe prace często podszyte są typowo brytyjską autoironią i sarkazmem. Do ważniejszych osiągnięć może zaliczyć wystawy w Victoria and Albert Museum i Science Museum of London oraz udział w konferencji Pictoplasma.

3brs1.jpg

Studio projektowe „I Love Dust” mieści się w odrestaurowanej, XVIII-wiecznej słodowni w miejscowości Emsworth, UK. Firma powstała 4 lata temu z inicjatywy Marka Grahama, obecnie zatrudnia wielokulturowy zespół projektantów i zachowując własny, niezależny styl realizuje rozmaite zlecenia dla takich firm jak Pepsi, Nike, National Geographic czy Universal Pictures.

 

Comments are closed.